Post miał pojawić się w poprzedni weekend,ale wyjechałam nieoczekiwanie do Egiptu,więc dodaję go dopiero teraz. Początkowo planowałam post o dwóch rzeczach,które zamówiłam niedawno przez internet,ale z powodu mojego wyjazdu postanowiłam napisać o moim wypoczynku :)
O wyjeździe dowiedziałam się w czwartek,a w sobotę miałam planowany wylot. Początkowo nie chciałam lecieć,bałam się wsiąść do samolotu,ale ostatecznie zdecydowałam się pojechać.Lot trwał około 4 godziny,wylatywałam z lotniska w Katowicach.Towarzyszyła mi moja mama,mój wujek(partner mamy) oraz córka wujka,która jest rok starsza ode mnie.
Nasz hotel znajdował się w miejscowości Marsa Alam,która z tego co słyszałam była dość niedawno założona. Ośrodek był umiejscowiony przy plaży Morza Czerwonego,a na terenie ośrodka były trzy baseny,30 osobnych bloków,w których były pokoje,3 zjeżdżalnie,restauracja,dyskoteka,spa,plac zabawa,park,bar Lobby,miejsce ze sklepami z pamiątkami oraz wielka recepcja. W Marsa Alam spędziłam tydzień,miałam wspólny pokój z córką wujka,a zaraz obok Nas znajdował się pokój mojej mamy i wujka. W ciągu całego wyjazdu kąpałam się w basenach,zjeżdżałam na zjeżdżalniach,chodziłam na dyskoteki,jeździłam na quadach przez pustynię,zwiedziłam wioskę Beduinów,byłam w mieście,nurkowałam,grałam w siatkówkę,robiłam zdjęcia i poznawałam nowych ludzi.Ogólnie jestem strasznie zadowolona z miejsca,ludzi i przeżyć. Dość już się rozpisałam,więc jeszcze się z Wami pożegnam i dodam kilka zdjęć z wyjazdu :)
Jeśli komuś chciało się to czytać to dziękuję i liczę na komentarz :)
Kolejny post postaram się dodać w weekend.
Kocham Was mocno :*
Recepcja ośrodka,w którym byłam :)
Widok na zjeżdżalnie i pomost przechodzący nad rzeczką :)
Widok z plaży na Morze Czerwone.
Ja na quadzie w arafatce :)
Zdjęcie z jednym z animatorów oraz kelnerem z restauracji haha :3





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz